Ocena - 8/10
Na “Zarazę” Grahama Mastertona trafiłam przypadkiem, przebywając w szkolnej bibliotece. Była akurat lekcja religii, aby zabić nudę przeglądałam książki, chcąc wybrać coś dla siebie. Na półce “fantastyka/sci-fi/horror” moją uwagę zwrócił czerwony tytuł na czarnej okładce. Była to właśnie “Zaraza”. Jej opis bardzo mnie zaciekawił, zatem zabrałam się do czytania.
Akcja rozpoczyna się w Miami, najprawdopodobniej w latach 70 XX wieku. Główny bohater dr Leonard Petrie, jest najzwyklejszym lekarzem zajmującym się leczeniem najczęściej wyimaginowanych chorób bogatych starszych pań. Pewnego poniedziałku wszystko drastycznie się zmienia. Do mężczyzny trafia zdesperowany ojciec błagający go o pomoc dla bardzo chorego syna.
Po przyjeździe do jego domu, lekarz zauważa, iż objawy chłopca są naprawdę zaawansowane. Dziwi się, że rodzice jeszcze nie zawieźli go do szpitala. Dziecko ma wielką gorączkę, trzęsie się i poci - wygląda na praktycznie martwego.
Diagnoza jest zaskakująca. Okazuję się, że to odporna na surowicę forma dżumy. Można jedynie złagodzić cierpienie chłopca, który po paru godzinach umiera.
Choroba zaczyna się rozprzestrzeniać. Już następnego dnia odnotowane zostają kolejne przypadki, szpitale pękają w szwach. Dżuma zaczyna obejmować całe Miami, ludzie padają na ulicach jak muchy.
Aby zapobiec dalszy rozwój epidemii stan Floryda zostaje zamknięty. Doktor Petrie próbuje uciec aby uchronić swą córeczkę i ukochaną Adelaide, oraz pomóc w znalezieniu lekarstwa - wpadł on bowiem na bardzo interesujące wnioski. Wydostanie nie jest jednak takie proste.
Plusem książki jest to, że oprócz głównego wątku Petriego, autor wprowadził wiele historii pobocznych. Co parę rozdziałów, opisywane są losy mieszkańców nowojorskiej Concorde Tower, mniej lub bardziej związanych z zarazą. Pod koniec powieści przechodzą oni do roli postaci wręcz pierwszoplanowych. Dowiemy się między innymi o znanym bakteriologu Ivorze Glantzu, młodocianym przestępcy Edgarze McManusie i byłym aktorze Herbercie Gainsie.
Cała powieść była niesamowicie ciekawa, przeczytałam ją w zaledwie parę dni. Zapewne dlatego, że interesują mnie apokaliptyczne klimaty. Interesujące postacie, świetna fabuła, która sprawia, że ich losy się łączą… Niesamowity obraz walki o przetrwanie w świecie gdzie ludźmi, kieruje już jedynie instynkt.
Jedyną wadą jest dosyć niejasne zakończenie. Moim zdaniem dobrym zabiegiem byłoby wprowadzenie epilogu, w którym opisane byłoby co stało się z późniejszym światem. Autor pozostawia nas z mnóstwem pytań o przyszłość.
Podsumowując - książka jest naprawdę godna polecenia wszystkim osobom, lubiącym książki tego typu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz